środa, 6 listopada 2013

mecz z All Stars

Dzięki za mecz i za walkę do końca.
Zaczęliśmy wzorcowo, kolesie przez długo czas nie wiedzieli co się dzieje, nie mogli zupełnie nic zrobić.
Niestety po pierwszej bramce, która weszła im dość fartownie (Daniel był zasłonięty), poczuli krew i zaczęli grać bardzo agresywnie. Drugi błąd i szybka kontra, a właściwie jedno prostopadłe podanie i gol wyrównujący. Trochę spanikowaliśmy i popełnialiśmy kolejne błędy, aż do wyniku 2:4. Ocknęliśmy się i zaczęliśmy grać pressingiem i skuteczniej w ataku - kilka akcji było naprawdę dobrych. Zabrakło nam jednak czasu na wyrównanie.

Mamy ewidentny problem z utrzymaniem wyniku gdy prowadzimy. Nie radzimy sobie z pressingiem, nie potrafimy spod niego wyjść. Ale potrafimy postawić autobus i wtedy nic nie wchodzi przeciwnikom! Bramki padają przede wszystkim po stratach, przy wyprowadzaniu przez nas piłki. Musimy nad tym popracować.

kim jestes?