Totalna rozwałka....
To był z pewnością jeden z naszych najgorszych meczów (zaraz obok meczu z EPI).
Atak w naszej drużynie właściwie nie istniał, nie mieliśmy chyba żadnej klarownej akcji!!
Wiem, ze to zasługa ich dobrego ustawienia, ale to my mamy bardzo duży problem z wyprowadzaniem akcji!! Nie wiem ile, ale szacuję że 80% naszych podań padało łupem przeciwników. Bardzo widoczny był brak Norberta, który z obrony skutecznie rozprowadza piłki.
Teraz jak na to patrzę na zimno, to wiem, że wyszliśmy źle ustawieni. Ustawienie 2:2:1 to błąd z takim przeciwnikiem, tym bardziej, że pomocnicy (łącznie ze mną) zapędzają się do przodu i po stracie nie są w stanie wrócić za szybką kontrą, którą zgrany zespół wyprowadza zabójczo.
Pierwsza połowa to był kataklizm, chaos i niemoc. W drugiej było już lepiej, ale zabrakło akcji, szczególnie tych bramkowych. Żaden z napastników nie był w stanie wygrać 1:1, prawie każda akcja rozbijała się o ich linię obrony, ponadto ich bramkarz to albo najlepiej grający golkiper w naszej lidze, albo w tego wieczora grał mecz życia. Wszędzie go było pełno, wychodził wysoko, grał świetnie nogami, rozdawał piłki na prawo i lewo, wyprowadzając tym samym, za każdym razem, groźne akcje.
Na mecz z Tieto musimy zmienić ustawienie. To znowu silny przeciwnik, a my zdecydowanie tracimy za dużo bramek. Proponuję zacząć w defensywnym ustawieniu 3:2 i próbować grać z kontry. Do tego jednak potrzebujemy bardzo szybkiej drugiej linii i dobrego podania z 1 linii, wyprowadzającego zabójczą kontrę. Musimy również próbować więcej strzelać z dystansu. Pamiętajcie, że lepiej strzelić i nawet spudłować, po czym zdążyć się ustawić do obrony, niż stracić piłkę, gdzieś na ich połowie i nadziać się na ich kontrę.
Piszcie coś!!
może być na maila bskrzypczynski@gmail.com
PS. ale Śląsk dał dziś dupy... jak pierdolę:/