czwartek, 31 października 2013

mecz z Radar Boys

To był jeden z takich meczy, po których żałuję że nie zostałem w domu.
Sam biję się w piersi, bo zamiast bronić wyniku 5:3 pchałem się do przodu, bo przecież król strzelców w zasięgu.... Koleś nas pogrążył strzelając 3 gole pod rząd z drugiej linii...  dobry był po prostu, zbyt szybki.
Oprócz niego może jeszcze jeden był dobry, a reszta..... ? Nie oszukujmy się, reszta była na naszym poziomie, przynajmniej w dzisiejszym meczu. Mamy mecze, kiedy gramy z 3 razy lepszymi i potrafimy wygrać, bądź jesteśmy blisko wygranej, a z takimi batonami, po prostu dostosowujemy się do ich poziomu i dajemy do pieca. A mieliśmy tyle okazji, znowu.... Przegraliśmy na własne życzenie.

Za tydzień mecz z All Stars. Zapominamy o tym jak najszybciej i ustawiamy się do gry, tak jak to było tydzień temu z Tieto, czyli gramy spokojnie z tyłu i wyprowadzamy szybkie kontry. Takich przegranych meczy jak z Tieto nie jest żal, bo graliśmy super. I TAK ZAGRAMY ZA TYDZIEŃ !!!!!


1 komentarz:

  1. Żeby wygrywać musi być ustalony z góry plan, strategia, wyznaczeni ludzie na odpowiednich pozycjach zgodnie z umiejętnościami, poświęcenie szybka dynamiczna gra i zmiany. Tak jak było w poprzednim meczu.
    W dzisiejszym meczu nie trzymaliśmy się planu 3 obrona, 2 atak, nie było zmian pomimo, że było nas mało. I zabrakło realizacji strategii większość chciała grać w ataku i strzelać gole.

    OdpowiedzUsuń